| Krajowa Izba Gospodarcza z niepokojem przyjęła skierowany do Sejmu projekt ustawy budżetowej na 2006 r. W związku z faktem, że od lipca 2004 r. Polska objęta jest procedurą nadmiernego deficytu, projekt budżetu został podporządkowany sposobowi wyjścia z tego ograniczenia. Uważamy jednak, że wzrost obciążeń podatkowych przy stałym wzroście wydatków budżetu państwa nie jest receptą na ograniczenie deficytu budżetowego.
1.) Brak kompleksowej reformy systemu finansów publicznych oraz uchwalenie pod koniec kadencji Sejmu RP wielu ustaw ?socjalnych?, znacznie obciążających stronę wydatków budżetowych, spowodował powstanie projektu budżetu opartego na deklaracjach, a nie realnych założeniach makroekonomicznych i finansowych. Przewidywany w 2006 r. wzrost gospodarczy na poziomie 4,3% jest nierealny do osiągnięcia bez podjęcia działań zmierzających do ograniczenia barier rozwoju przedsiębiorczości.
2.) W projekcie budżetu duże obawy budzi zwiększenie w budżecie udziału wydatków prawnie zdeterminowanych z 71,6 do 73,3% w roku 2006 r. Wzrost ten w dużym stopniu wynika ze wzrostu dotacji do FUS i KRUS. Z niepokojem obserwujemy sposób finansowania Funduszu Emerytalno-Rentowego KRUS poprzez dotację z budżetu państwa wynoszącą ponad 15 mln zł. tj. 92,6 % planowanych przychodów Funduszu. Stopniowe zwiększanie finansowania Emerytalno-Rentowego KRUS powinno nastąpić już w 2006 r., np. w wyniku zróżnicowania stawek ubezpieczeniowych w zależności od dochodów rolników.
3.) Rok 2006 będzie kolejnym rokiem niskich nakładów na badania i rozwój. Wprawdzie nakłady na naukę wzrastają nominalnie o 14,3%, ( a nie o zapowiadane co najmniej 20%) ale należy pamiętać, że wzrost odbywa się z bardzo niskiego poziomu. W dalszym ciągu udział nakładów na badania i rozwój będzie się utrzymywał na skandalicznie niskim poziomie 0,35% PKB.
4.) W przyszłym roku, zgodnie z przedstawionym projektem budżetu, trudno będzie oczekiwać znaczącej poprawy w mieszkalnictwie. Nakłady na gospodarkę mieszkaniową zostaną zmniejszone z 1 487 026 tys. do 1 366 885 tys. Zmniejszone maja być również nakłady na ochronę zdrowia o niemal 300 mln złotych. Utrzymanie takiego budżetu grodzi znacznym pogorszeniem warunków życia w Polsce.
5.) Projekt ustawy budżetowej zakłada nad wyraz optymistyczny, w stosunku do roku 2005, wzrost wpływów podatkowych o 9,6 % do 171,9 mld zł. Jest to niczym nie uprawniony optymizm. Wzrost wpływów podatkowych, w znacznym stopniu poprzez poprawienie wskaźnika ich ściągalności, nie może być podstawą prognozowania budżetowego na rok 2006 r.
6.) Uważamy, że planowana od stycznia 2006 r. znaczna podwyżka akcyzy na paliwa silnikowe stoi w wyraźnej sprzeczności z przyjętym celem inflacyjnym na poziomie 1,5 %. Utrzymywanie się przez długi okres czasu wysokich cen paliw silnikowych jest istotnym czynnikiem inflacjogennym oraz podwyższającym koszty prowadzenia działalności gospodarczej.
7.) Polska w procesie rozwoju gospodarczego powinna się opierać na gospodarce opartej na wiedzy. W tym kontekście bardzo niepokojący w projekcie ustawy budżetowej jest realny spadek wydatków na szkolnictwo wyższe.
W projekcie budżetu państwa, na rok 2006 w stosunku do roku 2005, zaplanowano zaledwie o 1,01 % nominalnie więcej wydatków na szkolnictwo wyższe. Biorąc pod uwagę poziom inflacji oraz uwzględnienie w projektowanej kwocie wzrostu wydatków na pomoc materialną dla studentów, jest to zmniejszenie wydatków na finansowanie funkcjonowania szkolnictwa wyższego.
Krajowa Izba Gospodarcza wyraża nadzieję, że przesłany do Sejmu projekt ustawy budżetowej zostanie zweryfikowany, przez nowoutworzony rząd i nowowybrany parlament, pod kątem ograniczenia wydatków stałych budżetu państwa i urealnia wskaźników makroekonomicznych i finansowych.
Przedsiębiorcy mają nadzieję, że w roku 2006 nastąpi gruntowna reforma systemu podatkowego i systemu ubezpieczeń społecznych, a budżet 2007 r. będziemy mogli nazwać budżetem przełomu, wzrostu gospodarczego i spadku bezrobocia.
|